Jesteś tu: » Strona główna » Wycieczka Kudowa - Czechy

Wycieczka Kudowa - Czechy

W dniach 5.06-9.06 uczniowie klas pierwszych i trzecich udali się na kilkudniową wycieczkę do Czech.

Uczestnicy znajdowali się pod opieką pani Bożeny Pielacińskiej, pani Marty Zientary, pana Janusza Pielacińskiego oraz pana Adama Dutkowskiego.

Piątego czerwca o godzinie 8:00 autokar wyruszył spod szkoły. Podróż minęła bardzo szybko i bez żadnych problemów. Pierwszym punktem naszej wycieczki była wizyta w Kopalni Złota w Złotym Stoku, która przybliżyła nam historię górnictwa i zapewniła niezapomniane przeżycia. Podczas trasy przechodziliśmy przez Chodnik Śmierci, mieliśmy szanse zobaczyć jedyny w Polsce podziemny wodospad oraz przejechać podziemnym pendolino. Dla chętnych dostępne był również zwiedzanie Muzeum Minerałów. Następnie autokar przewiózł nas do pensjonatu „Miranda” w Kudowie Zrój, gdzie mieliśmy mieszkać przez kilka najbliższych dni. Po kolacji każdy miał czas na rozmowę z koleżankami i kolegami, grę w piłkę, siatkówkę oraz koszykówkę. Nikt nie nudził się nawet przez chwilę. Nauczyciele również spędzali czas z nami na długich, miłych rozmowach przy herbacie i ciasteczkach.

Drugiego dnia zaraz po zjedzeniu śniadania wyruszyliśmy na wyprawę po Szczelińcu. Jest to najwyższy szczyt w Górach Stołowych, jego wysokość wynosi 919 m. n.p.m. Na szczyt prowadzi kręty szlak składający się z 665 schodów, które musieliśmy przebyć, by dostać się na górę. Od Pani Katarzyny, która była przez trzy dni naszą przewodniczką mieliśmy szanse dowiedzieć się wiele na temat skał przypominających swoim wyglądem ludzi i zwierzęta. Wielkie zainteresowanie stanowiły dwie skały: kołyska i serce ducha gór, które najmniejszym pchnięciem można było poruszyć. Po męczącej wyprawie po górach odwiedziliśmy kaplicę czaszek, która przyprawiła niejedną osobę o dreszczyk emocji. Pomimo słabej pogody, która złapała nas podczas zwiedzania Kudowy Zdrój dobry humor nie opuszczał nas. Podczas zwiedzania Parku Zdrojowego odwiedziliśmy dwie pijalnie wód-z jednej mieliśmy okazję napić się wody zawierającej mnóstwo minerałów. Niestety, nie była ona najlepsza w smaku. Po tak męczącym dniu i przy tak słabej pogodzie większość nas szybko położyła się do swoich łóżek.

Trzeci dzień rozpoczął się bardzo wczesnym śniadaniem i wyjazdem do Adrspachu czyli czeskiego skalnego miasta. Powstało ono na skutek erozji terenu, następującego szczególnie wzdłuż sieci spękań. Podczas wędrówki mieliśmy szanse zaobserwować wspaniałe widoki i posłuchać ciekawych historii na temat skalnego miasta. Najbardziej wyczekiwana była przeprawa łodzią na szczycie góry.. W drodze kilka atrakcji w postaci wystającego z wody Szuwarka i innych ciekawych stworków oraz ręki wystającej z wody jednego z uczestników poprzednich rejsów, który nie pokonał kołysania łodzią przez dowcipnego sternika. Sternik był zresztą bardzo sympatyczny i umilał rejs dowcipnymi anegdotami i żartami oraz informacjami na temat miejsca w którym się znajdujemy. Schodząc mogliśmy zaobserwować również wiele skał przypominających między innymi; ptaka, starostę i starościnę, kochanków. Udało nam się tez pokonać mysią dziurę, czyli tunel, którego szerokość wynosiła tylko 50m. Po powrocie do pensjonatu rozpoczęły się rozgrywki siatkówki pomiędzy uczniami i nauczycielami. Trzeba przyznać, że mają lepszą kondycję od niejednego z nas.

Czwartego dnia o godzinie 7:30 wyjechaliśmy w podróż do Pragi, czyli stolicy Czech. Przez zwiększone bezpieczeństwo przed wejściem zostaliśmy poddani kontroli. Na początku mieliśmy szansę zobaczyć zmianę warty, niestety tylko przez szybę. Następnie zwiedzaliśmy kaplicę św. Wita, która zadziwia swoją wielkością. Stojąc obok niej można poczuć się jak mrówka. W środku można zauważyć mnóstwo świetnych witraży, stworzonych między innymi przez Alfonsa Muchę-czeskiego grafika i artystę. Podczas dalszego spaceru mieliśmy okazję zobaczyć złote rybki w ogrodach Walensteina i ogród w stylu francuskim. Mając jeszcze wiele siły dostaliśmy czas wolny, który wykorzystaliśmy na McDonalda oraz rozmowę z bardzo miłym, czeskim klaunem. Dalszą drogę stanowiło przejście przez słynny most Karola. Znajduję się on na Wełtawie i łączy dzielnice Mala Strana oraz Stare Mesto. Jest również jedną z najsłynniejszych i najczęściej odwiedzanych atrakcji turystycznych miasta. Na wschodnim końcu mostu stoi staromiejska wieża mostowa z umieszczonymi na niej siedzącymi postaciami cesarza Karola IV, jego syna Wacława IV oraz św. Wita, św. Wojciecha i św. Zygmunta. Dostaliśmy również godzinę czasu na zakupienie pamiątek z Pragi. Zadowolenia ze swoich zdobyczy zwartą grupą przeszliśmy pod ratusz ze słynnym zegarem Orloy. Ostatnim punktem naszego zwiedzania Pragi okazała się wizyta w sklepie spożywczym, gdzie mogliśmy zakupić jedzenie i picie na podróż powrotną. Droga do pensjonatu była dosyć długa i męcząca, przez co każdy zasnął. Po kolacji odbyła się dogrywka meczu siatkówki. Niestety, po raz kolejny nauczyciele zdobyli przewagę. Wieczorem ciężko było pakować swoje rzeczy do wyjazdu.

Piąty dzień kończący wycieczkę, był ciężki. Na śniadaniu każdy ledwo siedział przez zmęczenie. Ciężko było sobie uświadomić, że to już koniec. Pensjonat opuściliśmy około godziny 8:00. Ostatnim punktem naszej wycieczki było zwiedzanie Wrocławia. Odwiedziliśmy tylko parę miejsc, ponieważ nasz czas był bardzo ograniczony. Odwiedziliśmy między innymi Stare Jatki, czyli dawne miejsce sprzedaży mięsa. Przechodziliśmy most Tumskim, zwanym również mostem zakochanych o którym opowiadała nam nasza pani przewodnik. Czas wolny mogliśmy przeznaczyć na co chcieliśmy-większość przeznaczyła go oczywiście na pamiątki oraz jedzenie. Droga do Wyszogrodu trwała około pięciu godzin. Pod szkołą byliśmy o godzinie 20:00. Szczęśliwi i zmęczeni wróciliśmy do domów z mnóstwem zdjęć i wspomnień.

Opracowanie: szkolnastrona.pl